Eksperyment mentalny, GILI ,GILI,

Pieczywo:

Część z Was już słyszała o moim eksperymencie, wiec pisze do całej reszty. 19.08.07r. godz. 19:00 Rozpoczęła się audycja ze Zbyszkiem, podczas nadawania postanowiłem zrobić mały spontaniczny eksperyment mianowicie mentalne gilgotanie Zbyszka pod pachami 😀

Nie musiałem długo czekać, bo już w trakcie drugiej wizualizacji Zbyszek niespodziewanie chichotał. Niespodziewanie, bo nie było żadnego tematu w rozmowie, który mógłby spowodować taki chichot. Moje zdziwienie było ogromne!

Po audycji napisałem do Zbyszka w sprawie weryfikacji, lecz On nie pamiętał tego momentu. Sprawa ucichła aż do 7 września kiedy to Cat umieścił całość nagrania. Chichot został uchwycony, każdy może sobie go przesłuchać, oto czas w wersji dobra jakość mniejszy plik 25:23. Wnioski:

Kiedy wykonywałem eksperyment tylko jakaś cześć Zbyszka odebrała moje mentalne dłonie, może wszystko ukryło się w podświadomości, ponieważ Zbyszek był skupiony na wywiadzie. Apropos teorii ciałek: to tak jak było, kiedy Zbyszek zapraszał Nas śpiących do swojej scenerii, nie wszyscy pamiętali o tym (niekiedy nawet sam Zbyszek), pomimo tego na prawdę byliśmy w tych miejscach. Ciałka mogą się przenikać i odbierać bodźce z innego rodzaju ciałkiem.

Jak np. pokazuje mój eksperyment. Ciałem mentalnym możemy działać na ciało fizyczne jednak do pełnego świadomego kontaktu może dojść wtedy, kiedy obie osoby będą w tym samym stanie skupienia. Jesli dwie osoby uścisną swoje dłonie fizycznie, obie poczują to wyraźnie i zachowają pamięć o tym zdarzeniu… tak samo astralni czy mentalnie.

To taka moja wstępna teoria otwarta na modyfikacje. Próbujemy wszystko.

Angello:

Ściągnąłem z podanego źródła i u mnie ten śmiech był w 25:29. No, ale bardzo wyraźny. 😀 Można to uznać za kolejny udany eksperyment. 🙂

Hubert:

haha… !! nieźle, do tego jaki śmiech 😀 bardzo wyraźny i taki spontaniczny.

Daywalker:

Hehe dobry motyw, wczoraj słuchałem tego nagrania i też mnie ten śmiech trochę zdziwił, chociaż wiadomo? Mogło być różnie, jednak to raczej trochę dziwne nawet jak na zbieg okoliczności. Najlepiej zapytać o to Zbyszka. Może zaczniemy przeprowadzać takie eksperymenty na prezenterach telewizyjnych? ;). Umówimy się na konkretną audycję i wspólnie wywalimy ich mentalnie ze studia;).

Pieczywo:

Myślę, ze takie eksperymenty mogą się udać tylko z wrażliwymi w te stronę osobami jak Zbyszek czy inni AP. Jeśli ktoś będzie bardzo przytwierdzony do ciała fizycznego będzie czul tylko bodźce z Tego świata.

VegOo:

No ciekawe .. hehe 😛 Hmm.. Czy to na pewno efekt tego eksperymentu? ;f Zbysiu fajnie się zaśmiał.. ale nie wiem do końca czy to śmiech był 😛

Kronopio:

Da się da się:) Mnie się od lat udaje, najczęściej z księżmi na kazaniu: P a i z prezenterami w audycjach na żywo (np.pani pogodynka) Zamyślam się (ależ on nawija, że tez tak może długo bez pomyłki) po czym następuje raptowne yyyyyyyyy….

Zbyszek:

Przy jedzeniu często się zakrztuszę jak się na mnie gapia i znam miliony innych przypadków na 100% pewnych.

Pieczywo:

No to zaraz, której stacji to ja nie lubię? >:]

Zbyszek:

Wszystkie sekty i bractwa i ……. oferują pewne ćwiczenia. Ludzie wchodzą w to jak masło. Trzeba trochę uważać z tym na forum, bo nie wiadomo kogo się obudzi. Raz zrobiłem swoim ciałem astralnym hipnagoge i przelazłem przez sąsiada, stojącego Afrykańczyka w kolejce, do komunii i wystraszyłem strasznymi kulfonami -gestami księdza .Rozdwajając opłatka, podskoczył z przerażeniem na metr do góry,

Purple Cat:

Świetny news. Pieczywo, Zbyszek nie macie nic przeciwko żebym umieścił info o gilgotaniu na stronie podcastów?

Pieczywo:

Ja jestem za, Zbyszka teraz chyba nie będzie przez jakiś czas, wiec nie odpowie, ale myślę, ze nie urwie Ci mentalnie głowy z tego powodu 😀 Pozdro!

1 CZESC Zbyszek:

Pieczywo skompromitowałeś mnie. Śmiałem się jak baran ni z tego i owego.

Dyewalker:

Hehe, nie było najgorzej;) Ja przynajmniej wszystko zrozumiałem;). A ten śmiech wcale nie przeszkadzał, gorzej jak byś był całkowicie piany i każdy by to słyszał, a ty na spokojnie dotarłeś do końca audycji:). Więc nie ma tutaj mowy o żadnej kompromitacji. A doświadczenie fajne, chociaż tym sposobem wystawiłeś się na odstrzał;). Następnym razem podczas wywiadu będziesz musiał się bardziej zamknąć, bo psikusów pewnie będzie więcej;).

Anula:

Zbyszek! dzięki 🙂 Ja nie wiem jak to się dzieje ale wpadam w bardzo silny rezonans z info które przekazujesz… i tak było na zlocie i tak w czasie wywiadu. Zaczynam drgać.. i póki nie włączam analitycznej części siebie w treść, jest ok. Gorzej jak przychodzi konfrontacja nie przetwarzam Twojej wiedzy na moją… ona płynie i dociera gdzieś głębiej. Chyba nie umiałabym rozmawiać o ciałkach… na razie jeszcze nie 🙂 czemu ja śmiechu nie zauważyłam??? a słuchałam to dwa razy…

Conchita:

Anula – ja jak posłucham Zbyszka, albo poczytam, albo odwiedzi mnie mentalnie to wpadam w stany takiego śmiesznego rozbujania, zaczynam się dziwić jak dziecko i mam ochotę na kawały. Wczoraj w pracy w tym stanie chodziłam po pracy i jednej babce nieznajomej powiedziałam „dzień dobry” i niespodziewanie zaraziła się tym bakcylem. Ucieszyła się , roześmiała i poszła dalej w dobrym humorze. To jakiś wirus mentalny!

Zbyszek:

Nie wiem czy wiecie ale Pieczywo zrobił w czasie audycji eksperyment. Gilgotal mnie. Mówi ,ze zgodziło się co do sekundy z moim głupowatym śmiechem. Słuchałem wczoraj tej audycji i muszę przyznać -trafił mnie .

Ten jeden śmiech ,był tak jakoś ze środka, ze nie mogłem go sam bez powodu uczynić. Tym bardziej ,ze zmieniła mi się barwa glosu i to bardzo. W czasie audycji zacząłem się rozgrzewać. Pamiętam ja wpadli do mnie wtedy przyjaciele mówiąc, ze zaczynam zaciągać dialektem, który jest mi obcy. Ok pomyślałem , nie szkodzi. Jak zacząłem się plątać wsparli mnie ,eliminując wpływ alkoholu i jakoś nam poszło skaldniej.

Umysł robi się wtedy ostrzejszy a interwencje mentalne z zewnątrz są niemożliwe. W sam raz zdarzyli z pomocą, bo wpadałem w którymś czasie w panikę.

Dyscovery:

Przekaz Zbyszek, był ciekawy pouczający czasami zabawny. Na pewno nie sposób było się nudzić słuchając Twojej audycji. Dzięki temu moja wiedza o ciałkach jest większa za co dziękuje.

Zbyszek:

Jeszcze parę eksp i zaczniemy spisywać wnioski. Brakuje nam jeszcze tej pamięci i wizyt u MTJ. dysku czy federacji. Nie napisałem żadnych info o tych ciałkach, bo czekam na wasza inicjatywę, Jesli chodzi o tabelkę wyparć, Darek,powiedział z entuzjazmem ,ze jest mu jakoś znajoma. Raz wpadł do mnie jakiś typek i opowiedziałem mu o moich spostrzeżeniach. Przedstawił się jako Darek i odwiedził mnie w realu parę razy. Co to był za odmieniec Darka ?-,bo on na pewno nie.

Synteza jest dla mnie bardzo trudna do sformułowania. Szczególnie eteryczna i fizyczny warstwa ciągle mi umyka.

Dyscovery:

Zbyszek, chyba w audycji poruszyłeś temat jak dobrze pamiętam coś o pulsacji za uszami co miałeś na myśli. Pytam gdyż w okolicach lewego i prawego ucha właściwie za nimi mam taki czasami mimowolny efekt pulsowania 🙂 serio jak by kumulowała się energia. (wykluczam chorobę skórną w tym rejonie wszystko jest ok włosy tez są w należytym porządku proszę bez podtekstów:) Dodam ze od ok 3tyg. mam coś takiego nie non stop oczywiście. A od tyg. udaje mi się wbić w eteryczny o czym wcześniej mogłem tylko pomarzyć.

Zbyszek:

Zrób Cat co uważasz za stosowne. Kiedyś wszystko umieścimy.

Zbyszek:

Pieczywo skompromitowałeś mnie. Śmiałem się jak baran ni z tego i owego. -1 raz aż mi włosy dęba stanęły. Jak małe dziecko uuuuuu

3 koniaki wypiłem i zacząłem trochę w środku seplenić. UUUUUU

Dyewalker:

Hehe, nie było najgorzej;) Ja przynajmniej wszystko zrozumiałem;). A ten śmiech wcale nie przeszkadzał, gorzej jak byś był całkowicie piany i każdy by to słyszał, a ty na spokojnie dotarłeś do końca audycji:). Więc nie ma tutaj mowy o żadnej kompromitacji. A doświadczenie fajne, chociaż tym sposobem wystawiłeś się na odstrzał;). Następnym razem podczas wywiadu będziesz musiał się bardziej zamknąć, bo psikusów pewnie będzie więcej;).

Anula:

Zbyszek! dzieki 🙂

Ja nie wiem jak to się dzieje, ale wpadam w bardzo silny rezonans z info które przekazujesz… i tak było na zlocie i tak w czasie wywiadu. Zaczynam drgać.. i poki nie wlaczam analitycznej czesci siebie w tresc, jest ok. Gorzej jak przychodzi konfrontacja nie przetwarzam Twojej wiedzy na moją… ona płynie i dociera gdzies glebiej. Chyba nie umiałabym rozmawiać o ciałkach… na razie jeszcze nie 🙂

czemu ja śmiechu nie zauważyłam??? a słuchałam to dwa razy…

Conchita:

Anula – ja jak posłucham Zbyszka, albo poczytam, albo odwiedzi mnie mentalnie to wpadam w stany takiego śmiesznego rozbujania, zaczynam się dziwić jak dziecko i mam ochotę na kawały. Wczoraj w pracy w tym stanie chodziłam po pracy i jednej babce nieznajomej powiedziałam „dzień dobry” i niespodziewanie zaraziła się tym bakcylem. Ucieszyła się niezmiernie, roześmiała i poszła dalej w dobrym humorze. To jakiś wirus mentalny!

Zbyszek:

Nie wiem czy wiecie ale pieczywo zrobił w czasie audycji eksperyment. Gilgotal mnie. Mowi ,ze zgodziło się co do sekundy z moim głupowatym śmiechem. Słuchałem wczoraj tej audycji i muszę przyznać -trafił mnie Ten jeden śmiech ,był tak jakoś ze środka, ze nie mogłem go sam bez powodu uczynić. Tym bardziej ,ze zmieniła mi się barwa glosy i to bardzo. W czasie audycji zacząłem się rozgrzewać. Pamiętam ja wpadli do mnie wtedy przyjaciele mówiąc,ze zaczynam zaciągać dialektem,który jest mi obcy. Ok pomyślałem ,nie szkodzi. Jak zacząłem się plątać przejęli na de mną kontrole ,eliminacja wpływ alkoholu i jakoś nam poszło razem logiczniej. Umysł robi się wtedy ostrzejszy i interwencje mentalne z zewnątrz są niemożliwe. W sam raz zdarzyli z pomocą bo wpadałem w którymś czasie w panikę,O dzięki wam boscy pomocnicy ,ze nie daliście się koledze zeszmacić w necie.

Dyscovery:

Przekaz Zbyszek, był ciekawy pouczający czasami zabawny. Na pewno nie sposób było się nudzić słuchając Twojej audycji. Dzięki temu moja wiedza o ciałkach jest większa za co dziękuje.

Zbyszek:

Jeszcze parę eksp i zaczniemy spisywać wnioski. Brakuje nam jeszcze tej pamięci i wizyt u MTJ. dysku czy federacji. Nie napisałem żadnych info o tych ciałkach bo czekam na wasza inicjatywę, Jeśli chodzi o tabelkę wyparć,Darek,powiedział z entuzjazmem ,ze jest mu jakoś znajoma. Raz wpadł do mnie jakiś typek i opowiedziałem mu o moich spostrzeżeniach. Przedstawił się jako Darek i odwiedził mnie w realu parę razy. Co to był za odmieniec Darka ?-,bo on na pewno nie. Synteza jest dla mnie bardzo trudna do sformułowania. Sczegolnie eteryczna i fizyczny warstwa ciągle mi umyka. Wczoraj dostałem od NP idee -myśl, która mnie jeszcze teraz zatyka .Tabelkę która podałem w AP jest martwa w przykłady i mało dla kogo zrozumiała. Nie obejmuje ona kilkunastu stanów świadomości, które z nią łatwo dadzą się wyszczegolnic. Przy odrobienie szczęścia i pomocy NP ,wskoczymy na ćwiczenia ,które cierpliwie Czekaja cym- to ułatwia-..Definicja duszy i ducha staną się kryształowo przejrzysta…Na następny zlot sklecimy jakaś broszurkę..Ale nie chce się narzucać!!!!

Macie jakiś plan na artykuł na forum?-mnie jakoś nie spieszno.

.Pozdro

Oobe maniak 48

Dyscovery:

Zbyszek, chyba w addycji poruszyłeś temat, jak dobrze pamiętam, coś o pulsacji za uszami, co miałeś na myśli. Pytam gdyż w okolicach lewego i prawego ucha właściwie za nimi, mam taki czasami mimowolny efekt pulsowania 🙂 serio jak by kumulowała się energia. (wykluczam chorobę skórną w tym rejonie, wszystko jest ok, włosy tez są w należytym porządku, proszę bez podtekstów:) Dodam ze od ok 3tyg. mam coś takiego nie non stop oczywiście. A od tyg. udaje mi się wbić w eteryczny o czym wcześniej mogłem tylko pomarzyć.

Gdy maluje na ścianie wielkie obrazy to muszę się zmuszać do kontroli proporcji , obmyślając kolor zanim się przemierzę pędzlem do ściany. Obrazki są wielkie, to mogę przesuwać punkt uwagi, deformując proporcje. Dzięki temu robię skróty perspektywy wzbijając obserwatora w dowolny punkt. Może on zawisnąć nad chmurami, albo przysiąść obok żaby. Ciągle jednak utyskuje iż zbyt mało daje się osiągnąć na płaskiej ścianie. Parę razy malowałem poza ciałem fizycznym i cieszyłem się jak głupek, gdy przestrzeń się nadymała dając się postrzegać z wielu miejsc jednocześnie. Obrazy się jakby same malowały a przestrzeń żyjąc reagowała jedynie na moje skryte marzenia. Taka jest właśnie różnica między wysiłkiem żywego a tego bez ciała fizycznego. Jeden się napoci a drugi tylko sobie pomyśli. Obaj wkładają wysiłek a powstaje tak odmienny efekt. Krajobrazy duchowe , choć mogą przypominać świat fizyczny, usnute są z innej materii. Wewnętrzny esteta w świecie fizycznym, który opiniuje piękno w ciele fizycznym, zostaje uwolniony w świecie duchowym. Tutaj w s.f. jedynie odczuwamy co się nam podoba, nie roszcząc pretensji by poprawiać, tam zostaje uwolnione, przemieniając fragmenty uznane przez nas za brzydkie. Stad tez te wielkie przestrzenie wydaja się nam tak niezwykle i każda w nich podroż pozostawia niezapomniane wrażenia. Osoby znające te światy wszystko tutaj upiększają. Nie ma się co zamartwiać, iż istnieją przestrzenie pełne męczarni, wściekłości i złości, obszary kreowane naszym wewnętrznym potworem. . Ten co zrozumie, iż woli te pierwsze, idzie w takie miejsce. Odświeżone uczucie piękna inaczej tam pachnie. Sama miłość nabiera tam więcej odcieni. Ona staje się radosna i zarazem. współczująca, tracąc roszczenia. Nie oznacza to, iż każdy staje się po powrocie tutaj zaraz straszną beksa. On jedynie wybiera to, czego bardziej pragnie.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.