1. PISANIE KSIAŻKI O OOBE.
    Zbyszek: 03.01.2009
    Rok temu, postanowiliśmy napisać wspólnie książkę. Wielu autorów, pragnęło wypowiedzieć się w
    tematyce obe. Nie udało się nam jednak wykrzesać wystarczająco energii, by to wspólne dzieło
    powstało. Po roku naszej aktywności w AP poddaliśmy się obawiając niepowodzenia. Co jest tego
    przyczyna? Dlaczego nie potrafiliśmy przetrzymać krytycznych uwag? Nie byliśmy do tego wtedy
    przygotowani.
    W miedzy czasie sporo się nauczyliśmy. Dziecinna zabawa w pisanie książki, zaowocowała wieloma
    napisanymi przez nas tekstami.
    Wklejam teksty, jakie powstały rok temu.
    *
    Zbyszek:
    Co należy zrobić, by się przekonać o nieśmiertelności. Jak przepchnąć myśli przez gąszcz definicji, by
    uporać się z mętlikiem pojęć.
    Wpiszmy tutaj wyniki naszej pracy. Gdzie szukać i czym się zając . W opisach podróżników brak
    szczegółowych określeń dotyczących świadomości, samoświadomości ,uwag, spostrzeżeń. Każdemu z
    tych słów przypisać można masę objaśnień. Klasyfikacja tych pojęć ułatwi nam opisy, czyniąc teksty
    pełniejszymi i bardziej zrozumiałymi. Międzynarodowe definicje tych słów są już ustalone a ich
    smakołyki od dawna przegotowane do połknięcia.
    *
    Pieczywo:
    MTJ, Moja Totalna Jaźń, Jaźń, Podświadomość, Nadświadomość – czasami tylko przeczucie, czasami
    głos, czasami nawet osoba pokazująca odpowiednią droge i kierunek. Przechowuje wspomnienia.
    Dusza, Duch, Ciało Astralne – duchowa część człowieka.
    Punkt Z – Moment oderwania się od ciała astralnego. Wyjście z OP. Często miałem tak, kiedy
    odrywałem się od ciała (ale jeszcze miałem z nim styk) strasznie spowalniały mi się ruchy lub w ogóle
    nie potrafiłem się ruszyć. Zaraz po oderwaniu się od ciała, kiedy już nie czułem żadnego styku z ciałem
    fizycznym kontrola nad ruchem wracała do normalności. Może ma to związek z naelektryzowanym
    Gumo-Ciastem.
    *
    Draq:
    NJ- Niższa jaźń. Dużo czasu poza ciałem poświeciłem badaniom nad sobą, własnym wnętrzu. Często
    przy tym przenosiłem sie w czasie, dostrajając sie do jakiegoś czynnika. Gdy dostroiłem sie do czasu,
    w którym miałem 4 latka, to podszedłem do siebie, czyli niższego ja. Pogłaskałem przytuliłem i
    afirmowałem mu, by był zawsze świadomy, przesłałem pozytywna energie. Kiedyś zaangażowałem się
    do takiego stopnia, iż wszedłem tak jakby do tej osoby i byłem świadomością w jej matrycy.
    Czułem, że leże na łóżku, ze mam 4 latka, słyszę glos mamy, która gotuje obiad, przez powieki widzę
    zarys pokoju z przed 12 lat. MYŚLĘ jak 4 latek, a nie osoba która wyszła z ciała.Po tym
    doświadczeniu stwierdziłem, iż nasza niedoskonałość jest ważnym elementem, z którym musimy sie
    zapoznać. Wtedy jesteśmy świadomi tego, jakie błędy posiadamy, nad czym popracować. By iść dalej,
    trzeba wiedzieć co było za nami.Przewodnik astralny – Kobieta którą spotykałem w snach od
    dzieciństwa i podawała się za mojego przewodnika duchowego.
    MTJ, wiatr przyszłości – Coś w rodzaju energii, która kieruje mną by ujawnić mi ważne rzeczy,
    zaprowadza często do kroniki akaszy. Czuje w pewnym momencie mocne wiatr na plecach, który mnie
    przenosi.
    Dioda – jest to rzecz, która posiada w sobie czastke emocjonalną, po dostrojeniu się do niej przenosimy
    się do czasu, w ktorym owa emocja została tam przelana.Duch- Jest to świadomość czysta zasilana na
    “surową” energie kosmiczną, która przyjmuje nowe umiejętności i zdolności (myślenie, emocje etc)
    wraz z naładowaniem sie przetransportowaną energią z układu człowieka (wraz z byciem w jakimś
    ciele niefizycznym). Prościej- czysta świadomość, kamerka. Opisywałem w innym temacie jak
    odczuwam ducha poza ciałem Dusza- zbiorowisko substancji duchowych, pod względem doskonałości
    jest poniżej ducha w hierarchii.
    SP- Paraliż przy senny – Jest to stan w którym nasze ciało śpi, a świadomość jest rozbudzona, często
    widzimy przez powieki lub doświadczamy innych istot. Wiele ludzi niewtajemniczonych utożsamia ten
    stan ze zmorami. W sp można sie ruszyć.
    Gdy to zrobimy jednak, podniesie się nasze ciało astralne, które wrażenia i doznania ma takie jak
    fizyczne, ponieważ jest jego projekcją. Dlatego tez ludzie nie są jego często świadomi, lecz
    doświadczają go. Przewracając się na drugi bok w nocy możesz być pewien ze przesuwasz się
    fizycznie, lecz okazuje się ,ze zrobiłeś to astralnie (pod warunkiem, ze byłeś w paraliżu).CLD- wspólny
    sen. Nie mylić tego ze wspólnym spotkaniem w astralu. CLD zachodzi podczas podróży astralnomentalnej.
    Ciało astralne- Duplikat naszego ciała w niefizycznym wydaniu. Jest tak gęste, iż przekazuje
    nam realne odczucie ciała fizycznego (lokalizacja czakry odpowiadającej za utrzymanie jej energetyki –
    w okolicach pępka)Ciało mentalne- ciało odpowiedzialne za myślenie, wyobraźnie, transfer mysli
    (telepatia) (lokalizacja czakry odpowiadającej za utrzymanie jej energetyki – mózg, czoło)Ciało
    energetyczne – emocje, odpowiada za empatie. (lokalizacja czakry odpowiadającej za utrzymanie jej
    energetyki-serce)Moje rozumienie ciałek jest takie, iż tylko duch, świadomość ma nad nią kontrole.
    Ciało mentalne nie może myśleć niezależnie i same w sobie nie odpowiada za myślenie, lecz posiada
    energie, która aktywuje ciało duchowe do takich możliwości, by myślało)
    .
    Conticha:
    Wszystko ok Draq, ale zamieniłabym nazwą ciała: astalne i energetyczne:).Według znanej mi
    nomenklatury ciało energetyczne posiada opisane przez Ciebie cechy (u Ciebie ciało astralne), ale też
    zarządza energetyką ciała fizycznego, jako najbliższe niefizyczne ciało energetyczne, dlatego jest białe
    i gęste i nie można zbyt daleko oddalić się nim od ciała fizycznego. Astralne ciało (u Ciebie
    energetyczne) to dla mnie ciało emocjonalne, tak jak i obszar astralny czyli popularny “astral” to
    obszar emocji, uczuć….PS.
    Czym w tym układzie jest Dusza? Czy ma swoje ciało, swój obszar… Religie mówią, że Dusza jest
    nieśmiertelna, może mają rację – nie tylko Duch nie rozpuszcza się po śmierci, ale jeszcze jakaś
    nakładka, osobowość, profil wykształcony w drodze doświadczeń…
    *
    Amen:
    Zbyszek nie wińmy się, przyjdzie moment, wejdziemy na wyższy poziom rozwoju i wszystko odżyje.
    Mamy walić głową w mur?…Trzeba poczekać…
    *
    Conticha:
    a mam wrażenie, że cały czas idzie mu naprzód. I to nie chodzi o to czy mieliśmy czy nie jakieś
    niefizyczne doświadczenia. Normalnie zgodzę się z Monroem, jakby z kolejnymi dniami przybywało
    jakiejś energii odśrodkowej, bo w każdym następnym doświadczeniu już jesteśmy trochę dalej, już
    mamy inne podejście, przerabiamy niby to samo, ale od innej strony, a później już pomijamy to co
    mamy pooglądane od różnych stron i idziemy dalej, pojawia się nowe. W końcu to puści wszystko i
    tylko nasze pięty będzie widać dyndające z kosmosu…Oczywiście jest też taka opcja, że tak mi się
    tylko wydaje:):):)
    *
    Conchita:
    A swoją drogą – jak myślisz czym eksplorujesz w OOBE? Czym widzisz, gdy oczka zamknięte? Jak
    udało ci się zobaczyć Zbyszka z astralnym kumplem?
    Jeśli nie wierzysz sobie to przyjrzyj się Jackowskiemu i jego kronice policyjnej rozwiązanych spraw.
    A myślisz, że on tak sobie tworzy OSPUO i haluny i dziwnym zbiegiem okoliczności potwierdza mu
    się z RF… A masowo uzyskiwane weryfikacje w doświadczeniach podróży mentalnych u Moena
    szczególnie w trakcie kursów (ma tam armię Pomocników).
    ,
    Mischa
    Cały problem rozchodzi się o to jak co się nazywa. Podejrzewam, że Ty operujesz pojęciem umysłu,
    wyobraźni, być może używasz pojęcie chrześcijańskiej duszy, która w świeckiej tradycji jest
    utożsamiana z umysłem, logiką itd. Nie napisałem, że jesteś katolikiem, a jedynie, że masz podobne,
    być może zeświecczone pojęcie o duszy/umyśle/jaźni.
    Dla uproszczenia nazwijmy to umysłem, bo podejrzewam, że ta nazwa najbardziej Ci odpowiada.
    Sądzisz może, że umysł jest jednolity. Piszę “może”, bo nie wiem jakie jest Twoje zdanie na ten temat.
    Ale on nie musi być jednolity. Masz zdolność abstrakcyjnego myślenia, logikę, emocje, pamięć,
    podświadomość, nakładki systemów przekonań (czyli nadświadomość u Freud’a), kompleksy (sądzę,
    że aspekty, są takimi właśnie kompleksami) itd. Masz całą masę składników. W trakcie snów, LD,
    Mentalek i OBE część z tych funkcji jest przyblokowana, fałszywe wspomnienia, częściowa
    świadomość, różne stopnie dostrojenia, nie możesz sobie przypomnieć jak się nazywasz, albo myśleć w
    sposób, jak w rzeczywistości. Ciałka opisują korelacje między tymi funkcjami. i tak np.
    Ty powiesz: OK to wszystko dzieje się np. tylko w moim umyśle, nie skupiłem wystarczająco
    świadomości, więc nie mam dostępu do emocji, pamięć, częściową zdolność do myślenia
    abstrakcyjnego i dostrojenie jest słabe. Ale równie dobrze możesz powiedzieć wyszedłem ciałkiem
    takim, a takim, więc mam te, a te funkcje. Ja wyobrażam sobie ciałka, trochę jak skrzynię biegów. Po
    osiągnięciu określonego stopnia skupienia świadomości włącza się odpowiedni pakiet dostępnych w
    trakcie wyjścia funkcji.
    A nazwa stąd, że w OSPUO formuje Ci się duplikat ciała, a więc możesz powiedzieć, że masz
    CIAŁKO “takie, a takie”.Dlatego sądzę, że wierzysz w ciałka i te sprawy, ale innej terminologii
    używasz. Mówisz myślę, postrzegam pozazmysłowo, po prostu wyśniłem, a ja mówię użyłem takiej
    funkcji umysłu, przypisanej do takiego, a takiego ciałka.Po co tworzyć nową terminologię, skoro
    istnieje łatwo przyswajalna stara?Filozofia operuje pojęciami jaźń, umysł, dusza. Psychologia
    podświadomość, kompleks, pamięć itd.
    Każda z tych dziedzin opisuje to samo z innego punktu widzenia. W poza gdy włazisz we własny
    umysł, wszystko ma jakąś formę, np. kompleks przybiera postać atrapy. U każdego ta wizualizacja
    pojęć psychologii przebiega podobnie, w każdym razie jej mechanizm jest podobny. Stąd nowa
    terminologia, która uplastycznia stare pojęcia i pozwala spojrzeć na nie z punktu projekcji Twojego
    umysłu.
    *
    Conticha:
    Jasne, że wierzy – skoro wierzy w postrzeganie pozazmysłowe – to czym cholibka? Fizycznym
    mózgiem? Zmysły wysiadają… Umysł też – przyszłość, przeszłość fizycznym umysłem i wyobraźnią
    w OSPUO? Polacy: Ossowiecki, Klimuszko, Jackowski + OOBEmaniacy wszelkiej maści…
    Doświadczenia z pogranicza śmierci – dokładne relacje z otoczenia i całego budynku i tak dalej i tak
    nalej i tak szalej…Draq
    Zbyszku mam ważne wiadomości, bo zaobserwowałem kilka funkcji i rzeczy, które wiążą sie z
    ciałkami. Pozdrawiam gorąco
    *
    Set.h
    Mishah najgorsze w tym wszystkim jest to że ten ful rzeczy, do których ciałka są wg ciebie
    “niezbędne” można zrealizować dwoma elektrodami wetkniętymi w odpowiednie miejsca do mózgu i
    kilkoma voltami napięcia do nich przyłożonego. Co udowadnia że są to tylko funkcje mózgu które
    podczas śnienia są aktywowane w różny sposób.
    Zastanawia mnie jedno jak to możliwe że dotąd nikt nie odkrył tej “niesamowitej wiedzy o ciałkach”
    tym przesuwaniu świadomości pomiędzy nimi i innych dziwnych korelacji.
    Tylu uzdolnionych paranormalnie ludzi, tysiące lat rozwoju nauk jogi i nikt nie pisze o tych dziwnych
    ciałkach. Czy to nie jest podejrzane. Mieliście wspaniałe obe wcześniej bez tego całego zamieszania.
    Po prostu o co chodzi ??. Bo wydaje mi się że ktoś chce sobie udowodnić na siłę coś co nie istnieje.
    *
    Mishah:
    Czytałem taki artykuł w piśmie psychologicznym “charaktery” że obecnie się uważa, że mózg nie jest
    nadawcą tych impulsów, ale odbiornikiem. Coś jak radio. Czyli przykładając napięcie do mózgu nie
    powodujesz, że tworzy on te impulsy, a jedynie zakłócasz ich odbiór. Muszę to jeszcze raz przeczytać,
    ale zdaje się, że w artykule tym było napisane, że chyba (i tu może mi się nazwa pomylić) fizycy
    opisali “przestrzeń różnicową”.
    Tam nie ma czasu, przestrzeni (spełnia kryteria opisów z NDE, OBE) i cała masa poplątanych ze sobą
    sygnałów. Jesteśmy otwartymi ludźmi co nie? Dla mnie ciałka, to tylko opis tego samego innymi
    słowami. Ty uważasz, że mózg produkuje myśli, miej więc na uwadze, że może je równie dobrze
    odbierać. Wtedy impulsy prądowe miałyby działanie, jak wtedy kiedy walisz pięścią w radio. Nie
    oceniam, co jest prawdą, a co nie.
    Po prostu patrzę na różne opcje, a prawda jaka jest, taka jest. Jak chcesz to zeskanuję ten artykuł i Ci
    prześlę.
    Pismo psychologiczne, żadna tam ezoteryka, a może przypadnie Ci do gustu.
    *
    Set.h
    Jasne z chęcią poczytam. Dzięki Mishah, też jestem otwartym człowiekiem ale też ostrożnie podchodzę
    do wszystkich teorii i staram się wszystko wytłumaczyć bazując na wiedzy którą posiadam a nie
    tworząc nowej według potrzeb. Widzę że też jesteś rozsądnym człowiekiem.:D
    *
    Conticha:
    Moment, jak to nikt? Chyba że ja czegoś nie rozumiem…
    No nie mów, że pierwszy raz słyszysz o ciele astralnym, mentalnym czy duchowym…???? Czytałeś
    jakieś książki ezoteryczne? Książki o ciałach Powella “Ciało eteryczne, “Ciało astralne”, “Ciało
    mentalne” “Ciało przyczynowe” – ja jeszcze nie czytałam, ale ściągnęłam sobie do czytania ciało
    przyczynowe, gdyż zawsze najbardziej mnie pociągło.
    Czytam też “Jasnowidzenie” Leadbeatera, który był biegłym jasnowidzem na wszystkich poziomach
    (jak sądzę, bo na razie nie rozpisuje się o duchowym) i tam też pisze o jasnowidzeniu astralnym i
    mentalnym, w czasie i przestrzeni… I w jodze też o ciałach poczytasz, tak samo jak o różnych
    planach… Może pogodzi nas Wilber i jego tabela:tabela Wilbera. Co do rozsądku, lubię się zawsze
    kierować zdroworozsądkowym podejściem do wszystkiego. Nawet jeśli to wszystko dzieje się tylko w
    naszych głowach, to pomyśl jak fantastyczny jest umysł ludzki, że potrafi kreować, odwzorowywać
    takie niesamowite światy. Nawet jeśli nie chodzimy poza ciałem, to badamy inną rzeczywistośćwykreowaną
    przez umysł, mózg.
    W obydwu wypadkach jest to niesamowite! Co za różnica czy badasz kosmos, czy głębiny? Myślę, że
    gdyby taki psychoanalityk wiedział o LD, OBE, to przy założeniu, że jest to kreacja mózgu
    natychmiast zacząłby badać wpływ “astrala” na psychikę. W końcu w ten sposób można by chyba
    zmieniać swoje kompleksy, wydobywać wspomnienia, skoro to wszystko czerpie z pokładów mózgu,
    pamięci?
    *J
    a naprawdę, nie mam ochoty zażarcie bronić jakiejś ideologii, bo jestem tylko małym człowiekiem i
    mogę się mylić, ale nawet jeśli to mózg, to pomyśl, czy to nie jest nawet jeszcze bardziej niesamowite i
    może zbadaj to pod tym kątem? Np. jaki jest wpływ OBE na moje samopoczucie, spróbuj dotrzeć do
    ukrytych wspomnień, popytać różne atrapy/innych jaką część Ciebie reprezentują? Robiłem tak przez
    rok i podpowiem, że nie warto się pytać atrap, bo wydobywają z siebie tylko zlepki bezsensownie
    dobranych słów. Najlepsze efekty dawało, jak byłem gdzieś w tłumie i powierzałem się swojemu
    wyższemu ja, wtedy tłum się rozsuwa i wyłazi ktoś kto gada sensownie. Nie wiem, jeśli to mózg, to
    może na taki rozkaz świadomość się dzieli tylko na dwie osoby, a nie tłum i postać z którą gadasz ma
    taki sam dostęp do pokładów pamięci, jak ty, jeśli nie większy.
    Może opublikuję gdzieś wyniki dwudziestu paru takich rozmów z trapami. Jak byłbyś chętny zabrać
    się do tego od tej strony to życzę powodzenia.
    @Conchita- No i jeszcze huna, a Monroe też opisywał, że jak wracał do ciała to zastawał dwa, jedno
    bodajże eteryczne i jedno hmm cielesne:), a ustawienia hellingerowskie też chyba w kręgach
    ezoterycznych nawiązują jakoś do przyciągania ciałek przez członków rodziny. Teraz ten temat będzie
    na wierzchu, dlatego jakby ktoś skoczył do eksperymentu z energią i odp. na te kilka pytań, które
    postawiłem, byłbym wdzięczny.
    *
    Set.h:
    Spoko Conchita o ciałach wiem, ale chodzi mi o to, że nagle pojawiają się w OBE raz w jednym raz w
    innym to znowuż latają jak opętane na prawo i lewo co tylko ktoś o czymś pomyśli już jakieś ciałko
    leci. Totalne pomieszanie z poplątaniem. Pomyślmy, takie wojaże ciałek muszą kosztować. Coś lub
    ktoś musi to zasilać. Każdy ruch jest obarczony wydatkiem energii. Jaki sens byłby tego wszystkiego.
    Totalne marnotrawstwo energii. Dodatkowo wygląda to jakby każde ciałko posiadało szczątkową
    samoświadomość.
    To już jakaś paranoja i rozdwojenie jaźni może nawet rozczworzenie jaźni :).
    *
    Zbyszek:
    Próbując objąć związek wszystkich ciał człowieka ,oszacowałem czas potrzebny dla mnie na naukę , w
    takim tempie na 200lat. Zabiorę te ciałka chyba do grobu albo podzielę się z wami żmudna praca
    przyswajania informacji tematach.
    PSYCHOLOGIA, PSYCHIATRIA-zaburzenia świadomości, definicja klasyfikacja chorób
    FIZJOLOGA -ewolucja systemu nerw, struktura. i funkcja
    FIZYKA CHEMIA- transport, przemieszczanie energii
    FILOZOFIA -źródła konfliktu materiał. Idealizm, ogólne rozeznanie
    RELIGIA – co kto wymyślił i skąd taka różnica
    Ustalimy listę eksperymentów koniecznych do przeprowadzenia, by wykluczyć maksymalnie błędy.
    Kto chce wziąć w tym udział, proszony jest o podjecie sie tematów samemu lub w grupie. O postępach
    informujemy sie telepatycznie.
    Bedzie to kolejny eksperyment, który wspólnie przeprowadzimy. Pracując nad jakimś zagadnieniem,
    musimy gorąco pragnąć z innymi podzielić sie wnioskami. Przy pomocy śpiących ciał jest to możliwe.
    Indywidualny rozwój to uniemożliwia. Będziemy mięć do czynienia z olśnieniem, swobodnie
    napływającymi myślami, gotowym rozwiązaniem na postawione pytania. Pytając ,często ładujemy w
    fokusach, trafiając na kompetentne osoby. Przyśpieszają one nasz rozwój, stając sie NP. W ten sposób
    znalazłem swoich przyjaciół. Zbyszek”
    *
    ………Na eteryczne nie zwracali widać uwagi. Sporo ludzi łączy je z fizycznym.
    Da sie rozdzielać w podróżach , dlatego chyba czasami je ludzie dzielą. Przy pracy z energia jest tez
    często łączone. W Hunie maja tylko jedno ciałko .To do bycia w poza, a reszta to energia. Czasami
    ludzie mówią na 5 ciałko jako wyższa jaźń a siebie widza w ciele mentalnym jako świadomą istotę. Jak
    kto chce i lubi. Newton w swych książkach pisze tylko o duszach. Pojęciowe kalectwo – Makabra. W
    chrześcijaństwie. mamy ducha i dusze, również mocne uproszczenie. Jak by je nie zwać, ważne jest co
    one nam robią w całości. Tu sie można strasznie namocować i nic nie znaleźć. Nawet cale życie
    poświęcić na szukaniu i nici z tego.
    Często rozmawiam z ludźmi o strukturze człowieka. Najgorzej maja ci skrystalizowani z
    podręczników. Często wkrada sie w te funkcje ciałek jakiś –diabeł . Sporo czasu przegadaliśmy z
    Brusem. Istnienie ciałek potwierdziliśmy wspólnie. Zgadzało sie .
    Powiem wam coś. Ale szaaaaaa. Mamy jego wsparcie w określaniu mapy światów. Chłop dostał
    wypieków na polikach. A wiec nie marnujmy czasu. Spisujmy wrażenia .
    Nagrałem przy okazji jego opowieści o książce. Musze je wkrótce wkleić. Mowa o dysku i suuuuper
    dysku- o powstaniu świadomości. Musze przyznać , ze sie zna jak mało kto.
    Brus tez sie dzieli na części w swoich wyprawach.. Wyszczególnia rożne ciałka, Pewien rodzaj
    wyparcia ciałek był dla niego trochę nieczytelny. Zwłaszcza obwieszenie sie świadomości w ciele
    mentalnym i w wypartych 2 ciałach, mental-astr. co jest przyczyna wielu nieporozumień. Wyjaśnia to
    wspaniale dlaczego co niektórzy sie nie widza, choć są w tym samym miejscu. Często sie zdarzało, ze
    na warsztatach ludzie sie widzieli a cześć uczestników snu sie nie mogła za diabla postrzec. Utrudniało
    to weryfikacje, Świadomość w ciele mentalnym u wielu ludzi była nie zbyt rozbudzona i nie
    rejestrowali doznań. Nie wiedzieli gdzie patrzeć. Wnioski z zaobserwowanych zdarzeń uciekały im jak
    woda przez sitko.…Brus opowiadał jak w jednym ciele kiwał do grupy ręka a wiele jego duplikatówsobowtórów,
    wykonywało ten sam ruch w innych miejscu. To sprzężenie ciałek po rozerwaniu, jest
    często wykorzystywane przez nas do zagęszczenia ilości aktorów biorących udział w śnie. Astralne
    ciałko staje sie naszym kumplem, jest postacią uzupełniająca akcje. Przyjmuje on rożne role i i
    występuje cos jak NP w odzyskach.
    W czasie rozmów z Brusem, wcięło mnie trochę i jakiś czas rozumiałem co on mówi nie znając
    angielskiego. Mile doznanie. Cos jak ciągniecie sie słodkiej zawiesiny przez umyśl i rozumienie bez
    slow treści zdań a raczej idei w nich zawartych.
    Przyglądając sie mu, zacząłem słyszeć ,widzieć i czuć treść jego wypowiedzi, bez zasłyszanych slow.
    Siedzieliśmy w kuchnie u znajomej . Stan ten jest bardzo przyjemny. Myśl ciągnie sie wtedy przez
    umyśl i jest wyraźnie słyszalna, modulowana z odcieniami przygłuszonych emocji. Ciągnie sie z
    zachowaniem kolejności jak przy wypowiadanych słowach. W tym momencie spojrzał uśmiechnięty na
    mnie, wyczuwając jakieś polaczenie. Wlazłem mu w jego pole, powierzchnie.
    *Wedle Brusa niefizyczny świat istnieje w tym samym miejscu, wnętrzu, przestrzeni.
    Dobrze by było zebrać najważniejsze nasze eksperymenty, w jakiejś sensownej kolejności. Sporo tego
    było. Zrobił byś jakiś patetyczny wstęp ,zapraszając uczestników eksperymentów do wypowiadania
    się. Jakieś wnioski, by wymienili się wnioskami, spostrzeżeniami. Sam spróbuje odnowić swoja
    tabelek wypierania ciałek. Jest trochę już nieaktualna. Dokleję do niej info -ciało przyczynowe i
    wiadomości wyczytane a bardzo prawdopodobne.
    Jeśli uczestnicy napiszą po stonce o swoich wrażeniach, to będzie całkiem dobrze. Jeśli tylko polowa
    coś napisze to będzie super. Znalezienie i udowodnienie ze duch jest tak niemrawy było by już dużym
    sukcesem. Wyjaśnia to przeróżne, chwilowe zaćmy świadomości, komę i wszelkie ubytki ciągłości w
    byciu. Wyjaśnienie dlaczego tak się dzieje i dlaczego ten duch jest tak przedziwny, zakrawa mi już na
    rewolucje 2100- roku.
    Ciałka.net © 2009 Wszelkie prawa zastrzeżone.