https://youtu.be/HjrMM99HWmI

FRAGMENT Z ROZMOWY: Polaczenia mentalne. Wpływy przez internet. Na ile wklejone zdjęcie może komuś zaszkodzić? Opcji jest dużo, przy których ktoś może nasza podobiznę wykorzystać przeciwko nam. W wątku tym jednak raczej chodzi o wpływy paranormalne. Co do ich istnienia zdania są podzielone. Większość nie wierzy w taka możliwość. Zrobiłem kiedyś parę fajnych filmów, w których dzieciaki malowały obrazki na ścianach. Gdy je chciałem wkleić do internetu, to przezorni rodzice odmówili mi prawa do tego , obawiając się konsekwencji. Jest wiec coś co wywołuje obawy.

Kiedyś biegłem w wyścigach prowadzać grupę, mając dużą przewag nad pozostałymi. Prowadziłem cały czas , wspaniale się czując , mając wręcz pewność iż tak dobiegnę do metry. Gnający chłopak za mną, nie mógł mnie dogonić, gdyż dystans otrzymywałem z łatwością miedzy nami. Gdy meta się zbliżała, zacząłem słabnąc, co mnie zaskoczyło. Przed sama meta musiałem się położyć na trawie, gdyż osłabienie stało się zbyt dotkliwe. No tak,- nie jadłem śniadania, wiec takie pewnie następstwa. Tak wyjaśniłem sobie ten stan ciała fizycznego. Ale czy aby na pewno?
Teraz, po latach , gdy zacząłem obserwować wpływy paranormalne, to pewien jestem, iż nie były to brakujące kalorie a pędzący za mną chłopak, pragnący wygrać. Cóż się mogło stać?
By wyjaśnić posłużę się innymi przykładami. Wielokrotnie w internecie pisałem prowokujące teksty, czy złośliwe uwagi, rozbudzające irytacje,. Czasami nawet naruszałem prywatna przestrzeń ludzi, którzy czuli się urażeni.
Prowadzać rożne grupy ćwiczące paranormalne umiejętności, natrafiałem również na zwyczajna wściekłość osób, pragnących się wyróżnić. Dokuczali oni na rożne sposoby. Najczęściej pisząc ogromna ilość spamów.
Byli miedzy nim również tacy, którzy koncentrując się na kimś burzyli im wewnętrzny spokój. Wywoływali coś podobnego do tego, co przeżyłem na biegach jak dzieciak, mając przeciwnika za plecami . Teraz jestem już na tyle wysportowany duchowo, iż odczuwam a czasami widzę osoby, które mi się obwieszają na plecach. Pierwszym symptomem jest najczęściej osłabienie i wejście w samoczynny trans. Cos mrocz ego, nieprzyjemnego ciąży mi wtedy w umyśle, często dygocze. Pojawiają się mi wtedy rożne osoby w wyobraźni, jakbym penetrował w pamięci napięcia. Czasami trafiam w konkretna osobę, przypominając sobie trefny komentarz czy zdarzenie, które mogło ta utratę samopoczucia wywołać. Oczywiście stawiałem pytanie czy aby to nie wyrzuty sumienia pogarszały mi samopoczucie. Najczęściej jednak brałem pod uwagę paranormalne oddziaływanie.
Na ile takie podejście było uzasadnione, to dostarcza mi na to samo życie dowodów.
Najczęściej gdy coś zaobserwowałem, to po chwili jakas osoba do mnie dzwonił, lub działo się w życiu coś szczególnego.

Jeden mój konkurent wykazuje tak wielka złośliwość, iż cześć jego działania jestem w stanie postrzec. Ten to nawet potrafił konkurencji wkręca śruby w opony, by tylko im się złe działo. Na tak przejaskrawionych przykładach wyłapałem właśnie oddziaływanie miedzy ludźmi. Gdy złość I zawiść, zazdrość nam towarzyszy, to jesteśmy w stanie krzywdzić ludzi swoimi myślami. Przed takim ludzmi winniśmy się właśnie bronic. Przed takimi winniśmy chować własne twarzą na zdjęciach, by w chwili gdy je oglądają nie przypominać im naszej osoby. Z własnego życia znamy chwile, ze ktoś do nas dzwoni, gdy o nim sekundy wczesniej myslelismy. Twiele osob to postrzega.
Przypomnijcie sobie te chwile, gdyż takie przykłady pokazują nam jak to działa. Pojawia się bezruch, na sekundę przed taka myślą o kimś. Właśnie wtedy wpadam w leki trans, komentując ,czy wspominając kogoś. Wtedy rozmawiamy duchowo. To budzący się na ten moment duch, mogący dostroić się do planu mentalnego. Właśnie w nim szybując na ułamek sekundy mówimy miedzy sobą , mimo dzielącej nas odległości. Gdy nie zadzwoni nikt do nas, to najczęściej zasypiamy, zapominając rozmowę. Przykład ten podałem by uwidocznić połączenie miedzy nami. Gdy ktoś się uwiesi nam na plecach mając niecne intencje nie kończy się na takiej rozmowie. Wytwarzane sa szkodzące nam myslokszałty, wpływające na nasza opinie, czy bezpośrednio na nasz umysł. Gdy niosą w sobie zawiść i wściekłość, to wnikając w nas wywołują zaburzenia takie jak irytacja czy dygotanie, jakby utrata naszej energii witalnej. Co może być przyczyna takich następstw? Otóż myslokształt wściekłości niesie w sobie zapis stanu emocjonalnego swojego twórcy. Gdy jesteśmy rozbawieni a on do nas dociera, to dostrajamy się do niego. Przejmujemy jego napięcie. Utożsamiamy się z emocjami jego twórcy. Jego wnikniecie w nas jest jak lodowata woda w chwili gdy my odczuwamy sielankę. Trwonimy wtedy energie witalna. To utożsamianie się ze stanem emocjonalnym nadawcy daje nam w kość. Od naszego śpiącego poziomy, zależy nasza reakcja. Na ile wciągniemy się w rozmowę , taka jak w przypadku telefony zależny od naszego nastawienia. Możemy zignorować myslokszałt , odpierając myśli o kimś, albo komentować go. To staje się najczęściej. Gdy chce uniknąć następstw takich spotkań
to odpycham myśl o kimś, jakby się to mnie nie dotyczyły. Spycham myśl na bok, wykonując w mentalnym ciele skrętu uwagi na bok. . W tym spychaniu jest rozwiązanie naszych trudności z myslokształtami. Sposób w jaki je wyrzucamy z monitora bieżącego. Unieważniam go, wybierając inne skojarzenia. W tym wypadku nasza kultura myśli ma decydujące znaczenie jak się nasze losy potoczą. Im mniej w nas złości, zawiści irytacji na życie tym łatwiej jesteśmy w stanie się oprzeć myslokształtom. Jesteśmy nawet je w stanie przeprogramować, rozładowując napięcie . Sporo się o tym mowi , o medytacji, o relaksacji, by rozładowaniu wewnętrznych konfliktów. Przestrzeń tych konfliktów rozciąga się na światy duchowe, w których myslokształty astralne jak i mentalne odgrywają w nich nadrzędną role. Zamazanie twarzy na zdjęciach jest jakimś wstępnym powiązaniem. Najważniejsza jest jednak umiejętność pracy nad towarzyszącym nam w życiu czyimiś myslokształtami. Jest nieważne czy wytwarzają je zmarli , czy żywi. One korzystają z tych samych zasad w obu przypadkach. Zamieszkałe przez czyjaś jaźń( ciało astralne) myslokształt wykazują błyskawiczna reakcje na sytuacje. Nie są one zaprogramowanym a bezpośrednio na bieżąco wprawiane w ruch czyjaś świadomością.