set.h:

Wibracje – świadoma Próba Ich Wywoływania 29.12.2007

Wibracje są niejako bramą do osiągniecia OBE. Oczywiście wiem że można wychodzić bez wibracji np. poprzez wybudzenie z LD czy nawet bezpośrednio lekko lub nieznacznie je jedynie odczuwając. W moim przypadku sa niezbędne do wyjścia. Czasem są silne czasem lekkie odczuwalne jako jakby ścierpnięcie ciała. Z moich dotychczasowych doświadczeń wybija się kilka wniosków i pytań.

spostrzeżenia:

1. Wibracje pojawiają się znacznie częściej gdy pracuję z czakrami.

2. Zauważyłem ciekawy efekt wplywu jedzenia. Wibracje udaje mi się wytworzyć częściej gdy nic nie jem już od 17 lub 18. Czyli w nocy po wybudzeniu odczuwam lekki głód.

3. Energetyzowanie czakry serca już w czasie koncentracji powoduje wytworzenie lekkich wibracji ale sa one troszkę inne i niestety nie nadaja się do wyjścia.

4. Podnoszenie energi z czakry podstawy wydaje się pomagać ale wtedy gdy mam jakby zwyżkę formy i jestem na „fali” wyjść.

pytania:

1. Dlaczego niejednokrotnie pomimo energetyzowania czy popołudniowego postu nijak nie udaje mi sie wytworzyć wibracji.

2. Zjawisko jest ulotne i nie potrafię złapać jego systematyki. Jeżeli jestem śpiący wibracje nieraz wybudzą czyli pojawiają się mimo wszystko czy przysypiam czy nie wiec nie mogę wytłumaczyć sobie że zasnąłem i dlatego ich nie czułem.

3. Sztuczne wybudzanie czasem nie jest konieczne dla osiągnięcia wibracji bo dawniej kiedy miałem więcej czasu zdażało mi się zdrzemnąć po południu i pojawiały się spontanicznie (fakt że żadko). To samo w nocy przez przypadkową pobudkę przy zasypianiu też się czasem pojawiały.

Może macie jakies inne metody lub obserwacje jak wytworzyć wibracje.

Go to the top of the pageReport Post

set.h:

Dzisiaj w nocy przeprowadziłęm doświadczenie. Po w miarę dobrym wybudzeniu położyłem sie i stwierdziłem dzisiaj żadnych dzwięków Hemi Sync tylko czysta niczym nie zakłócona koncentracja na czakrach. Postanowiłem przetestować jedną metodę która polegała na tym że w czasie koncentracji zmieniałem położenie punktu świadomoscu lokując go naprzemian w doładowywanych czakrach. Robiłem to pierwszy raz i punkt świadomości co chwila uciekal mi w okolice głowy i szyi. Efekty jednak miałem ciekawe. W przypadku doładowywania czakry serca zaczynałem odczuwac coraz wyraźnieksze wibracje a w przypadku czakry podstawy lekkie pieczenie w tym rejonie. Doładowywałem sie włącznie z podnoszeniem energi z czakry podstawy do góry jakieś 25 min. Potem położyłem na bok i oczekiwałem na wyjście. Pierwsze wibracje pojawiły się już po kilku minutach ale miałem problemy z oderwaniem (prawdopodobnie przez przyczepione do mnie gadziaństwo… opis w blogu). Wyrwałem się z ciała w sposób który jak dotąd udał mi się pierwszy raz. Podczas trwających wibracji skupiłem się w pewnym momęcie na czakrze 3 oka. Poczułem nagle płynące z tamtąd wibracje i ciąg jakby z komina. Wydarło mnie z ciała przez jakby tunel z niesamowitą siłą. Ciekawa sprawa może przesuwanie punktu świadomości jest tutaj pomocne.

Go to the top of the pageReport Post

r_m:

Też kiedyś ten temat drążyłem ale pozapominałem niektóre sposoby ;]

1. symulacja zapadania się w łóżku – kładłem się na plecach chwilę się uspokajałem, robiłem głęboki oddech i se mówiłem i wyobrażałem że coraz bardziej zapadam się w łóżku, każdy oddech powodował odczucie kinestetyczne, zapadałem się coraz bardziej i pojawiały się wibracje.

2. napełnianie ciała energią – ładowałem w siebie oddechami energię wyobrażając się że jestem zbiornikiem na wodę i po jakimś czasie jak byłem w znacznym procencie napełniony to pojawiały się wibracje.

3. przemieszczanie świadomości – leżąc z zamkniętymi oczami wyobrażałem se punkt nad moją głową na suficie i ten punkt przemieszczałem wokół mojego ciała po osi X – inną wariacją tej metody było wyobrażenie sobie że jestem jak kłoda na wodzie i się obracam całym ciałem wokół osi X obie wywoływały wibracje ale nie za każdym razem.

Z tych opisanych metod najlepsza wydawała mi się 1 tylko ważne jest aby dokładnie to robić i był całkowicie na tym skupionym. Wiadomo że są jeszcze dodatkowe czynniki niezależne od nas jak choćby stopień zmęczenia które też wpływają na wibracje.

e_pomarancza:

Mam małą sugestię. Wibracji sie nie wytwarza – na częstotliwośc wibracji sie wchodzi. Funkcjonując na niższych – dążysz do wejścia w wyższe. To funkcjonowanie na pewnych częstotliwościach wibracji powoduje że masz pewne zdolności. pisałam kiedys o tym równiez, że zalezy to od tym na jakich falach sie funkcjonuje – Theta, Alfa… (Delta?)

Sposobem na podniesienie wibracji może byc nawet modlitwa. ale z takich przyziemniejszych, mechanicznych to mam dwie które sprawdzają sie w 99 %

1. skupiając się na czakrze 3 oka rozkręcasz małą spiralkę (wizualizacja oczywiście) przed tym okiem. spiralka jest koloru fioletowoniebieskiego. kreci sie i wkreca między oczy. Watpie czy ktos nie poczuje w tym miejscu mrowienia w tym momencje. Kiedy mamy te spiralke między oczami starajmy sie to mrowienie rozciągnąc na skronie i ciągnąć wokół głowy jak czapke , mi dalej nie trzeba wizualizacji bo juz jestem na wyższych. (często wizualizuje wczesniej dolne czakry tak samo ale nie zawsze)

2. drugi sposób sam sie ostatnio pokazał. leżę bez ruchu na plecach i wyobrazam sobie jak dookoła mnie po torze , zarysie jak mumii egipskiej, lata elektryczny mały punkt. Kulka taka. leci po torze az trze o swietlisty tor. leci na 3 sekundy okrązając całą mnie. Co 3 sekundy. wczuwam sie w te kulkę rytmicznie przebiegającą od stóp do głowy. Od razu wchodzę na wyższą częstotliwość…

jak cos mi sie przypomni to dodam, hejka!

Zbyszek:

Sprawdzalem na sobie przesuwanie punktu uwagi w przerozny sposob.Nie bylo to dla moich celow zbyt przydatne.Przesuwanie punktu jest ruchem jakiejs czesci ciala mentalnego.Po wielokotnym powtarzaniu punkt( lub uformowane wybrzuszenie) ten jest aktywny w 2 cialach.Ast-mental. Moze dojsc do eterycznego -astr-mental-a nawet fizycznego i beda rany Chrystusa.

Zasypiajac ogarnia mnie przyjemne cieplo. Taka drzemka 5 minutowa jest wspanialym relaksem.Czuje sie odswierzonyi zdatny do roboty. Samo sie to robi jak troche przysne lub odpoczne w bezruchu.

Jesli koncentracje zwieksze( koniecznie bez bez wyobrazania sobie czegos) to zaczynam pulsowac..Omijam punktowa obserwacje po czakrach a tylko zwiekszam odrobine napiecie w miesniach i przygladam sie biernie calemu cialu jako jednosci. Wibracje pojawiaja sie niepostrzezenie.Iskrzace cieplo zwieksza sie w roznych czesciach ciala za kazdym razem inaczej. Przyjemny stan wywolujacy natychmiastowe wizje.

Do tej pory nie wiem co tak sie chybocze.Przeczytane wyjasnienia jakos mnie nie zadawalaja.A ziemia ,woda powietrze ,ogien usypiaja mnie w sekundzie.

Jedyne co zrobilem otatnio to rozmawialem z elektrykiem o energi. Co to jest i jak sie poslugiwac tym pojeciem.Gdy zyczalem sie denerwowac na jego wyjasnieniato to przywalil mi reka w ramie mowiac; TO JEST ENERGIA.!!!

Obiecywalem sobie przypatrzyc sie z AP temu zjawisku ale ciagle nie mam na to czasu.

Gdy wyjasni sie te wibracje,oczekiwac mozna ze popchnie sie teorie mocno do przodu.

To czakrowanie !!!

e_pomarancza:

Wiesz, Zbyszek, ty tak mówisz, bo masz to naturalnie. Ja tez mam naturalne wibracje i nie muszę stosować technik bo samo przychodzi. Tu pytają ludzie, którzy nie maja tego daru naturalnie tylko muszą go sprowokować. podajemy więc sposoby które sprawdzają się. I te mechaniczne i te uduchowione, żeby każdy miał wybór.

Ja stosuje te mechaniczne czasami jak chce wyjść na zawołanie. Mam plan naumieć się wychodzić zawsze, kiedy zechcę 😉

set.h

CYTAT(e_pomarancza @ 28.12.2007 – 23:27) *

drugi sposób sam sie ostatnio pokazał. leżę bez ruchu na plecach i wyobrazam sobie jak dookoła mnie po torze , zarysie jak mumii egipskiej, lata elektryczny mały punkt. Kulka taka. leci po torze az trze o swietlisty tor. leci na 3 sekundy okrązając całą mnie. Co 3 sekundy. wczuwam sie w te kulkę rytmicznie przebiegającą od stóp do głowy. Od razu wchodzę na wyższą częstotliwość…

jak cos mi sie przypomni to dodam, hejka!

Dzięki pomarańcza sposób u mnie zadziałał i wywołal pulsujące na przemian od nóg do głowy wibracje 😀 Ciekawe czy się uda powtórzyć.

Zbyszek:

29.12.2007 – 19:43

Kochana Pomaranczo nie czepiam sie krecacych atomow .Sam robilem sobie kiedys wirki i ciagnalem glowa-stopy ,przerozne obrecze. Ubieralem czasami nawet wielkie rozciagniete portki co mi same samo spadaly.

PO tych udziwnieniach ulatwilem sobie .Dla mnie najleprze jest teraz wywolywanie odczucie napiecia w calym ciale bez napinania miesni.Konieczne jest przeprowadzenie paru wstepnych cwiczen.Zamrozic ruch zanim sie go wykona . Byc gotowym ,odczuwac gotowosc do ruchu bez jego wykonania.Ogniwo polecen zostanie przerwane a gromadzaca sie energia nie bedzie pochlonieta przez cialo fizyczne.

e_pomarancza:

Tak to wyższa szkoła jazdy. dla początkujących to co mówisz to magia…;)* miałam przed chwilą fajne wyjście po medytacji krótkiej 😉

Amen:

wypróbuję ten sposób, Zbyszek, wydaje się sensowny…

Dzisiaj miałem dwa ldeki. Może to przypadek, ale nie rozbudzałem się 4+1 (czasem robię sobie przerwy jedno, kilkudniowe by zapobiec habituacji) tylko obudziłęm się sam, bez budzika. Potem chwilę leżałęm na plecach i następnie na boku, przypominając sobie słowa Draq tzn nie medytując ani nie mając żadnej intencji. Sny pojawiły się później najpierw jeden potem po krótkiej przerwie drugi. Latałem sobie nad drzewami, było super:)

Wracając do tematu… Przy moich kilku jak na razie wyjściach nie miałem żadnych wibracji, nie bardzo w mojej sytuacji widzę sens ich wywoływania.

Conchita:

30.12.2007 – 23:29

U mnie wibracje potrafiły się pojawiać nawet w ciągu dnia w pracy jedynie pod wpływem „zasłuchania się” w rzeczywistość energetyczną czy pod wpływem muzyki czy w ogóle czegokolwiek. Zawsze wtedy wewnętrznie jakby cofało mnie w odbiorze świata. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o związek wibracje-oobe – ma to związek ze zwiększeniem świadomości ciała niefizycznego, czego objawem są wibracje. Cały ten paraliż czy jak go zwią to tylko usztywnienie ciała, gdy świadomość przełącza się na drugie ciało i nie widzę sensu by go wywoływać czy koncentrować się na tym.

A pamiętacie, jak mnie zesłało w ciemności i oddzielenie od ducha niedawno? Pojawił się też jakiś wpływ/lokator na mojej głowie. Właśnie w czasie Świąt miałam kontakt z osobą w depresji, która to ma na codzień od kilku lat. Miałam zajawkę – może uda mi się jej pomóc. Inaczej nie wiedziałabym, o czym mówi, co czuje…

Go to the top of the pageReport Post

Draq:

31.12.2007 – 10:30

Conchita, jeżeli jesteśmy świadomi wyższych wibracji, to automatycznie przestajemy być świadomi niższych i na odwrót. Gdy nie jesteśmy świadomi niższych, to przechodzimy na wyższe, dlatego paraliż stanowi funkcje „zrzucenia” ciała fizycznego. Hmm ja zaczynam poprostu odczuwać wibracje i ciężko jest powiedziec w jaki sposób to robię. Są 2 czynniki, często, gdy wspominam sobie o jakies sztuce, miejsca do którego chciałbym się udać, to wywołują się wibracje, takjakby mentalnie mimo iż odczuwam je na ciele. Drugi sposób to napięcie tak jakby wszystkich mięśni niefizycznych, jakbym się skupiał sam w sobie, dziwne jest to do opisania, ale robie to tak jakby fizycznie (czyt. astralnie) nie ruszając się przy tym. Po pewnym czasie mam potrzebę ruszenia się, chocby wyladowania tej energii, jeżeli zdołam powstrzymać się i nie ruszyć do pewnego czasu, to popadam w paraliż i wypycha mnie poza ciało. Ten pierwszy to jest eteryczny, ten drugi astralny.

set.h:

31.12.2007 – 11:30

Widze Draqu że zaczynasz powoli stosować retorykę jaką zainicjował Zbyszek. Jak czytam o wypadaniu z ciała itp w każdej niemalże chwili to widzę że już nie jest dobrze bo zaczynasz się motać pomiędzy tym co sobie wyobrasz a tym co faktycznie się dzieje. Już widze jak protestujesz …:).

Co do wibrcji to nie wiem czy próbowaliście wywoływać je w poza. To co się wtedy dzieje to trudno nawet opisać :d.

e_pomarancza:

Czym sa wibracje… ? ja je odczuwam najczyściejsi jako ZACHWYT, jak wzruszenie i zachwyt, zachłysniecie sie duza partią światła-energii i wessanie jej po każdy kwark i antykwark… Zauważyłam że te wibracje mechaniczne faktycznie mało mi są potrzebne, ale specjalnie ostatnio skupiłam sie na nich i obserwowaąłm je…

Zbyszek:

Hej Set jesli chcesz sobie troche zrozumiec o czym mowimy wskakuj do Bardona,Tam dosyc jasno jest wyjasnono struk. osobowa czlowieka. Ale badz ostrozny ,bo oni rowniez nie zajmuja sie wyjasnianiem podstawowych pojec tylko leca nawysokosci .Zakladaja ,ze to nasza broszka sie troche wysilic i zrozumiec podstawy.W tej sytuacji ,jedyne co zostaje intelektualnym leniuszkom to kpina. Nie zmieni ona jdnak naszego postepowania i nie damy ci tego, czego bys od nas tak oczekiwal.

jeje nowego !!

Conchita:

31.12.2007

CYTAT

Co do wibrcji to nie wiem czy próbowaliście wywoływać je w poza. To co się wtedy dzieje to trudno nawet opisać :d.

A dziś mi się właśnie zrobiły:):). Ciekawe, kto za tym stoi? Ale były jakieś powierzchniowe – na powierzchni ciała niefizycznego – wyładowania elektryczne, drapiące i szczypiące. Najlepiej i tak było, jak mi poszedł prąd środkiem głowy – gdyby to miało temperaturę, to pewnie zagotowałaby mi się górna część głowy jak w mikrofalówce… O drapiąco kłująco paląco wibrujących odczuciach nie wspomnę… Ale to było właśnie na powierzchni ciała niefizycznego, które było kształtem z energii z wyraźną powłoczką, która trzymała wszystko w kupie. Nie lubię wychodzić tym ciałem, bo zawsze mam jakieś niemiłe doznania elektryczne – dotyk czegokolwiek wtedy przypomina trzepanie prądem o niskiej częstotliwości, cholernie nieprzyjemne. Co to za ciało? Eteryczne?