mural

malarstwo scienne

Nauka malowania
Po raz któryś malowałem cały tydzień na ścianie obrazy akrylami, zastanawiając się jak to jest, iż z taka łatwością mieszam farby, nie wiedzac jak to robię. Dobierałem kolory na deklu od wiaderka, lub bezpośrednio na ścianie. Rece same się ruszały, wycierając obmoczone farbą włosie. Podglądałem jak ja właściwie maluje . Postrzegłem w tych ruchach, jakaś rutynowy mechanizm.. Hm, kilkudziesięcioletnia praktyka, dzięki której z taka łatwością to robiłem. Przy malowaniu drzew nabierałem co rusz odmienna strona pędzla farbę, dobierając odpowiedni kąt. Uf, gdy nauczylem sie tego, jak bardzo się cieszyłem. Drzewa dało się wspaniale malować w taki właśnie sposób. Gdy tylko zmienialem kąt nachylenia pędzla, to wychodził mechaniczny układ liści,, charakterystyczny dla początkujących malarzy. Wybór koloru dokonywałem również mechanicznie. Umożliwia to szybka realizacje.

Malarstwo iluzyjneMalarstwo iluzyjnemalarstwo iluzyjne Po wielu latach tak zorganizowanej pracy, nie robilem żadnego postępu. Po raz któryś tępo pracy zablokowało mi rozwijanie umeiejtnosci kolorystyki. Uf, tak mam od dawna. By temu zapobiedz, postanowieniem

oglądać kolorowe zdjęcia,- kompozycje kolorystyczne, starając się zapamiętać je w kolejności. Każda z nich ma wspaniały układ barw. 10 kartek , każda w swoim rodzaju. Zapamiętanie ich powinno poprawic mi dobór kolorów przy malowaniu, ogarnąc bezmyślność w pracy. W czasie malowania będzie to chyba bardzo pomocne, zwłaszcza przy określaniu palety kolorów dla każdego obrazu. Mam nadzieje,iż mimo pospiechu będę miał czas pomyśleć, co tym razem udziwnić w malowanym, setki razy motywie. Przecież tak się programuje umysł.
Malowałem również na trzech rodzajach podłoża.
NA 1,-gładkim, zagruntowanym akrylami,
2,gładkim, zagruntowanym zwykłą -kredowa, do ścian
3,- chropowatym, zagruntowanym kredowa.
Na każdym pomimo takich samych starań osiągałem odmienny efekt. NA 3 podłożu obraz był bardzo nieudolny. Farba nie dawała się rozcierać w ogóle. Raz, ze wysychała pod pędzlem, to jeszcze nie dawała się rozcierać na chropowatej powierzchni. Przy 2 gruncie, na kredowym podłożu, również malowanie było bardzo utrudnione. To znikanie wody z farby staje się wielkim utrapieniem malarza. Kolory nabierają strug, kołtunów, nie dając płynnych przejść.
Na GRUNCIE 3; GLADKIM ; AKRYLOWYM MALOWANIE STAWALO SIE NIEZWYKLE LATWE. Należy wiedzieć o tym podejmując się zlecenia. Gładź ściany dobry grunt zwiększa koszty, ale daje dobre efekty w pracy. Nierozpoznawanie utrudnień jest przyczyna wielu rozterek w pracy. A wiec przed jej podjęciem należy przygotować podłoże obrazu. Gdy jest pomalowane zwykła farba ścienną, wystarczy uszczelnić ja trochę werniksem, czy samym gruntem do gipsu. Ostrożnie należy to wykonać, by ściana nie nabrała połysku, gdyż wtedy pojawi się kolejny problem przyczepności farby do gruntu. Pojawia się mazgaje- smugi w malowaniu, źle pokrytych kolorowy.
By malowanie dawało dobre efekty, używam farb,- kolorów już wielokrotnie już sprawdzonych. Przy dużych powierzchniach obrazów nie mam czasu na zapoznawanie się z odcieniami. Je już znam z poprzedniej pracy i przy kolejnym obrazie stosuje dobrze zapamiętane schematy kolorystyczne. Zarobkowe malarstwo ścienne, wykonywane na zlecenia wymaga szybkości w pracy, stad znajomość takich zagadnień możne je ułatwić, lub lub wręcz uniemożliwić.
Kolejnym przyspieszaczem malowania jest szkicowe rozmalowanie motyw, -szkicowe zagospodarowanie planów. Do póki farba jest mokra, to daje się łatwo rozcierać,, przejścia są płynne. Trwa to nawet do kilkunastu minut, gdy pomieszczenie jest chłodne i wilgotne. Za to gdy jest ciepło, to farba schnie o wiele szybciej. Zaszkicowany obraz nieostrymi formami wykańczam, gdy farba dobrze podeschnie. Czekam 10 d0 30 minut, by poprawić niewyraźne kształty mniejszym pędzlem. Wyschniecie powierzchmni obrazu na sianie umozliwia mi opieranie rękę na niej, czym osiągam większa dokładność w malowaniu pdzlem. Ręka się tak szybko nie meczy. Przy pejzażach zaczynam od malowania nieba. Jest to ważne, zwłaszcza przy motywach z drzewami, gdyż przebija ono przez konary. Jest jaśniejsze niż dolne motywy obraz. . NA jasnym nanieść ciemniejszy kolor jest łatwiej niż odwrotnie.
Wolna przestrzeń na ścianie ograniczona jest meblami lub architektura scian- wnętrza. Dobór wielkości obrazu określa w nim umieszczone przedmioty. One wręcz narzuca mu proporcje. Zbyt wielkie lub małe obrazy psuja jego harmonie.
Co robię przy doborze jego wielkości? A lustruje wzrokiem przestrzeń, przesuwając geometryczne formy w poprzek pomieszczenia, tak by połączyć ze sobą najprostrza linia najważniejsze punkty. Obrazy maja uspokajać wnętrze a nie je rozrywać w strzępy. Gdy tło obrazu jest neutralne, niewiele różniące się od tła ściany, to pozwalam sobie na poszerzenie obraz z wytapianiem krawędzi. Wielokrotnie natryskuje ostre brzegi by je rozmyć, co wtapia obraz w ścianę, uniemożliwiając rozpoznać jego granice.
Wkrotce ciag dalszy:)))

Wychodzę fragmentami obrazu często poza sama powierzchnie obraz, rozsuwając jego fragmenty aż po granice narożników. Np. dobre efekty dają delikatne pasma geometryczne, zamykające organiczne kształty w jednolita bryle. W malarstwie ściennym, uwielbiam to określenie wielkości obrazu. Czuje się nieskrepowany, wręcz bezkarny jego wielkością, W przypadku błędu moge zawsze rozjaśnić białym natryskiem zbyt mocne fragmenty obrazu. Malarstwo ścienne rożni się znacznie od sztalugowego. Wykorzystywane kolory na ścianie są najczęściej subtelniejsze i pastelowe.
Powracając jeszcze do wyboru samej wielkości obrazu. Nauczyłem się patrzeć szeroko kątnie na wnętrze. Jest to niezwykle ciekawe podglądanie samego wnętrza. Tak jakbym mierzył jego poziomy wklejając w wolne przestrzenie kolorowe plamy, upiększające jego układ. Uzupełniam luki kolorystyczne samych mebli. Największa mordęga malarstwa ściennego jest czas dostępny na wykonywanie usługi . Lokale są otwarte w określonych godzinach, co staje się często wielkim utrapieniem. Samo przygotowanie farb, zabezpieczenie podłogi , czy okrycia przed natryskiem mebli zabiera sporo czasu. Dobrym wyjściem jest pospieszne malowanie, co wiąże się z utrata jakości malowania. Nie ma czasu na przemyślenia, nie ma go wręcz na nic, poza jak najszybszym zamalowaniem ściany. Im więcej mamy namalowanych obrazów, tym szybciej je malujemy. W tym wypadku jedynie rutyna izebrane doświadczenia nas ratują przed wyłączeniem światła rozdrażnionego właściciela lokalu. Przy doborze motywów, pomocny okazał się dla mnie internet. Tysiące zdjęć w sieci umożliwia moim klientowski określić własne upodobania. Pokazują mi zdjęcia, które się im podobają. Na ich podstawie maluje temat obrazu, nie obawiając się niespodzianej reakcji, iż chętnie by oni jednak namalowali coś niego, gdyż to malowidło tak na prawdę to im się już teraz nie podoba a widzieli właśnie przed chwila coś ciekawszego. Razu pewnego namalowałem w pr. mieszkaniu, czarno biały pejzaż górki. Gdy już by gotowy, klient wpadł na pomysł, iż lepiej wyglądałby kolorowy. Gdy zlecenie jest daleko od domu i każda dzień bije po kieszeni, to takie nieporozumienia przyprawiają siwych włosów. Uratowałem się laserunkowymi natryskami, które ubarwiły biele i osłabiły czernie pejzażu.
Któregoś razu zadzwoniła do mnie osoba , bym przejechać 300 km, gdyż zapomniałem namalować 30 cm bykowi oczy w obrazie na 4 metry. Na szczęście takie nieporozumienia się rzadko zdarzają. Na zakończenie mała niespodzianka. Namalowanie obraz to jedno a otrzymanie zapłaty za prace to odrębna historia. To sztuka sama w sobie.
Kończąc w Lipsku restauracje przeżyłem zabawna historie. Zona klienta dala mężowi moja gażę by mi ja wypłacił. Ten skierował wzrok w moja stronę, mówiąc..,- zrobię to za chwileczkę, ale zabierz mnie do doradcy podatkowego, tak na 10 minut, muszę go o coś spytać. Czekałem 2 godziny na mrozie w aucie. Wracając do lokalu, relacjonuje nieporozumienie jego zonie a ona się, nie pyta. To gdzie ty go zawiozłeś. No przecie do doradcy podatkowego, do tego wielkiego wieżowca. Jakiego wieżowca spytała zdziwiona. Do tego w centrum miasta. TO ZADEN DRADCA DO BYLO KASYNO. I masz ci, zabrałem go z moja zaplata do kasyna na hulanki.
Airbrusch , natrysk farb.
Wsiąkanie wody z farby, w ścianę jest kolejnym utrapieniem malarza ściennego. Właśnie ta właściwość gruntu dostarcza najwięcej trudności przy malowaniu. Często złe podłoże ściany utrudnia użycie farb akrylowych, co ma swoje następstwa. W takich przypadkach stosuje natryski gęsta farba. Zamiast nacierać ja pędzlem, to pryskam na ścianę. Oczywiście znowu niesie to z czasem szkody na zdrowiu.
Ratuje się przed chorobami zawodowymi dobrym samopoczuciem. Stawy również twardnieją, nogi staja się nieelastyczne, od wieloletniego stania w miejscu. O możliwych chorobach zawodowych napisze osobny artykuł, tak ku ostrzeżeniu młodym. Ale czy oni zwrócą uwagę na takie porady, jak ja do tej pory tego nie robię?:)))
DEKORACJA WNETRZ.
Po wielu latach współpracy ze sztukatorami zacząłem sam budować ornamenty z gipsu. Wzbudziło to niepokój u moich kolegów. Do tej pory malowałem , wzbogacając ich wnętrza obrazami. Gdy zacząłem sam wykonywać ornamenty, reliefy zaczaić się podchody. Spotkałem się z oporami , których ogrom mnie zaskoczył. Pojawiały się nowinki pośród moich klientów , iż siedzę w wiezieniu, iż, to lub tamto nabroiłem. Mnóstwo przeróżnych anegdot krążyło wokół mnie , mających za zadanie mnie skompromitować. Albo, ze jestem pijakiem i nie warto do mnie dzwonić, a to, ze nie wywiązuje się się z umów, nie trzymając terminu. Teraz, by nie zmyślać, powiedziałbym iż konkurencja nie zasypiała, tylko po to by zaprzestano do mnie dzwonić. Oczywiście miały takie posunięcia , krótkie nogi, gdyż cieszyłem się dobrym zdrowiem, nawet wzrastająca kondycja twórcza. Na nic więc okazały podstępy . Nawet zdopingowały mnie do intensywniejszej pracy i większej odkrywczości.
W najbliższym czasie otwieram pracownie rzeźbiarska. Zbierać będę materiały filmowy z realizacji rzeźb, pokazując najniedokładniejszy proste reliefy czy szablony do form silikonowych. .