Moj kolega , niezłomny badacz stanów świadomości, z którym latami przesiedziałem przy kawie, analizując dymensje, opowiedział mi nowości. Jego brat  wykrył na własnej skórze teleportacje, wspinając się na szczyty górskie. Dosyć dobrze mu szlo to gramolenie się po urwiskach, gdyż zdobył strome szczyty, pisząc nawet poradnik wspinaczy. Pokonując stromizny wykorzystywał rożne partie mięśni, by ręce nie mdlały od wysiłku, wyginając w rożnych kierunkach ręce. Zdarzało mu się wykonywać skoki, przy których grawitacja traciła znaczenie, Przeskakiwał szczeliny, nie potrafiąc tego wyjaśnić jak to robił, stajać się sprawniejszym ponad ludzkie miary. Opisując własne przygody zetknął się z niedowierzaniem, iż taki balans ciała jest w ogóle możliwy, co wprawiało go roku na rok w coraz większe zirytowanie.

Inny znajomy, który przesuwa filiżanki z kawa silą woli, niewidzialna ręka, gdy kawa mu nie smakuje, rowie nie czuje się za dobrze. W jego przypadku nie pamiętam już co mu dolega, ale wiem iż ciągle się wnerwia z ironicznych uwag, żyjąc w chronicznej irytacji. Kilkakrotnie, przy spontanicznych oobe w ciele eterycznym rozmawiałem z ludźmi, przebywając w ich pobliżu, czy nawet dotykając ich. Następstwa tego były wielokrotnie nieprzyjemne. Cześć z tych osób dostała potem na trudne do określenia dolegliwość brzucha. Nie trwały te słabości na szczęście zbyt długo i następnego dnia wszystko wracało do normy.
Kolejna niezwykłością zaobserwował Brus Moen, , gdy stojąc przy nim wychyliłem się subtelnym ciałem poza powierzchnie ciała fizycznego. Właśnie w tym czasie udało się komuś nas sfotografować z fleszem. Na tle grupy bylem wtedy jedyna osoba , która miała inny cień. On był ciemniejszy, jakby moje ciało pochłaniało z otoczenia światło, dając wyraźnie rozpoznawalną różnice na zdjęciu. A wiec dzieje się coś , w otoczeniu ciała fizycznego, z którego wychodzimy ciałem eterycznym, lub tylko wychylamy jego fragmenty poza powierzchnie ciała fizycznego.
Czy możne to być szkodliwe?
Wygląda , ze tak. Co się dzieje, co może pogarszać samopoczucie towarzyszących nam osób, wywołując dziwne dolegliwości, lub nawet spowodować w nas choroby. Przy eterycznych oobe odczuwa się często rodzaj wewnętrznego palenia, zmieszanego z drgającym osłabieniem. Tak miałem latami, aż to się jakoś uspokoiło. Teraz nie wywołuje to już tak dotkliwych doznań. Teraz , gdy mi się przytrafi spontaniczne oobe eteryczne, to coś drga we mnie jedynie delikatnie, coś dygocze, ledwo dając się zaobserwował. Niczego szczególnego nie odczuwam.
Co może być przyczyna zaburzeń samopoczucia osób, które maja do czynienia z ludźmi, którym się przytrafiają spontaniczne zmiany świadomości, tak do końca nie wiemy. Trudno się nawet przed tymi stanami chronić, gdyż zdarzają się sporadycznie i same przyczyny są nam jeszcze nie za bardzo dobrze znane. Samo rozpoznanie , iż się właśnie przebywa poza ciałem fizycznym jest niezwykle utrudnione. Nie postrzega się tego, zwłaszcza , gdy trwają one parę sekund i są wywołane wzrostem aktywności emocjonalne, napięciem chwili. Tak jakby duch człowieka dostrajał się natychmiast do nowej sytuacji, akceptując jej odmienności, nie postrzegając iż właśnie znowu znalazł się poza ciałem. Tracąc ciało fizyczne z jego zmysłami, zapomina się jak było wcześniej , radząc sobie na bieżąco z odmiennością otoczenia. Rożnicę nie są zresztą zbyt widoczne. Pobyt poza cialem przypomina trochę zamyślenie, czy chwilowa utratę koncentracji na postrzeganiu, coś jak zagapienie się w wnikniecie we własne myśli a wiec coś co robimy cały czas w ciele fizycznym, zagapiwszy się lub coś tworząc w umyśle. Wtedy tez nie rejestrujemy trzeźwo otoczenia. Uwaga zajęta jest praca i nie zwraca uwagi na zmieniające się otoczenie
Najlepiej jest unikać kontaktów z ludźmi w czasie oobe eterycznego, lub nie wywoływać żadnych manifestacji zjawisk paranormalnych w ich towarzystwie, do czasu aż zostaną one zrozumiane i będziemy mogli świadomie z nich korzystać. Zwracam uwagę iż jedynie obe eteryczne wywołuje takie zaburzenia u postronnych osób. Również teleportacje są jeszcze rzadsze niż milion w totolotka. Pozostałe dymensje , w których szybuje się poprzez umysł wszechświata są w miarę bezpieczny, nie wywołując ludziom trudności, mogac stac sie zrodlem wsponej radosci.
Do tej pory zetknąłem się z wieloma niezwykle aktywnymi osobami, które w chwilach szczególnej ekscytacji docierają do warstwy eterycznej, nie wiedząc nawet o tym. Gdy charakter im szwankuje, bardzo szybko uczą się szkodzić. NAjczesiej zdarza sie to spontanicznie, bez ich uswiadomienia sobie. To wlasnie do tych osob kieruje ten tekst.

Trochę rozświetla tajemnic teleportacji duchowej dr. Pająk. Zapraszam na film.
https://youtu.be/51pMoxHPpCk